poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Prolog


Tłum kibiców na stadionie skandował jego imię. Ustawił futbolówkę na 11 metrze, zdawało się, że serce zaraz wyskoczy z jego piersi.... Ten moment, ten jeden moment mógł zaważyć na całej jego karierze... Ten strzał decydował o tym czy jego drużyna przejdzie do finału.. Wstrzymał oddech, wziął rozbieg... zamknął na moment oczy po czym najmocniej jak potrafił kopnął piłkę.... Serca milionów kibiców zamarły a następnie słychać było głośny zbiorowy jęk ... spudłował, nie trafił, przestrzelił... Padający rzęsiście deszcz mieszał się wraz z jego łzami.... Z idola wszystkich stał się w jednej chwili nieudacznikiem i pośmiewiskiem ludzi...
Płakał a wraz z nim jego ukochane miasto...
Obudziłem się nagle zalany potem, podniosłem się automatycznie do pozycji siedzącej. Odgarnąłem mokry włosy, które przylepiły mi się do czoła. To tylko sen, tylko sen... powtarzałem w myślach... Wygrzebałem się z pościeli i skierowałem do kuchni, musiałem się napić... gardło miałem zeschnięte na wiór.... wróciłem ze szklanką wypełnioną sokiem marchewkowym odpalając laptopa i tak zresztą bym już nie zasnął.... Moją uwagę przyciągnął czat, zalogowałem się pod nickiem ''Superhuman''.  Chciałem z kimś pogadać, odciągnąć na chwilę myśli od tego co czekało mnie w weekend...
Nawiązałem konwersację z niejaką ''Lily''... rozmawialiśmy o wszystkim, byłem zdziwiony jak łatwo przyszło mi się otworzyć nawet nie zauważyłem jak zaczęło świtać... Oboje zaciekawiliśmy się swoimi osobami... nic dziwnego, że ani ja ani ona nie chcieliśmy powiedzieć a w zasadzie napisać ''do widzenia''... Umówiliśmy się, że każdej nocy będziemy się spotykać w tym samym pokoju o tej samej porze..23:00... Odpowiadało mi to... 
Zamknąłem komputer wychodząc na balkon .. Newcastle powoli budziło się do życia, zamknąłem  oczy rozkoszując się świeżym powietrzem.. kochałem to miasto. Było tutaj wszystko co niezbędne do oddychania... klub i przyjaciele z drużyny....Z Harrym znaliśmy się od dziecka, byliśmy sąsiadami.Pamiętam jak dziś : Miałem starą i już nieźle wysłużoną futbolówkę z podpisami graczy reprezentacji Anglii.. Razem ze Stylsem nieraz nie dwa leżeliśmy na trawie obserwując błękitne niebo i marząc, że pewnego dnia zagramy dla naszej ukochanej reprezentacji... Później w te okolice przeniosły się rodziny Horanów, Paynów oraz Malików. Chłopcy z tych rodzin szybko stali się naszymi kompanami oraz najlepszymi przyjaciółmi a połączyła nas piłka nożna.. nasz tlen, nasze życie, nasz chleb powszedni...
Minęło kilka lat, kilka naprawdę cudownych, beztroskich lat... obecnie każdy ma własne życie.. Harry założył rodzinę .. jego córka maleńka Sydney jest cudowna no w końcu to moja chrześnica więc czemu tu się dziwić - uśmiechnąłem się do siebie... Liam od nie dawna  jest szczęśliwie zakochany, Niall nigdy nie miał szczęścia w miłości a Zayn... Zayn zawsze był najlepszy z naszej piątki... Jako pierwszy został powołany do kadry narodowe.. wielki talent jak i również największy przegrany... Przymknąłem powieki wolno oddychając....
Nasza reprezentacja szykowała się do meczu z Niemcami... stawką był finał mistrzostw świata... Malik chodził cholernie podekscytowany to on doprowadził do tego, że Anglicy w ogóle znaleźli się w półfinale, był w formie nic nie było go w stanie zatrzymać.. nic.. do czasu... 
Trwała 2 połowa meczu.. wynik 0:0... Od początku dało się zauważyć, że Niemcy nie grają fair play...  Terry przejął futbolówkę podając do Gerrarda... Steven przebiegł kilka metrów i rozciągnął grę na prawą stronę do Zayna... Malik bez trudu okiwał obrońce lecz tuż przed polem karnym jeden z Niemców wbił korki w jego udo ciągnąc w dół i rozdzierając skórę... W tym momencie cała kariera mulata legła w gruzach. Po szeregu skomplikowanych operacji ani razu nie powrócił na boisko....
Tak wyglądało nasze życie...5 najlepszych przyjaciół... Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego...





5 komentarzy:

  1. No więc to jest świetne. Czytałam to wcześniej i mówiłam , że "fajne" a u mnie fajne to cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Megaśne. ; ) Czekam na nn ;* Oby ten sen nie był prawdą.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem na prawdę pod wrażeniem. Świetny prolog. Ciekawie się zaczyna... ;)
    Bardzo podoba mi się szablon, zdradza że to będzie opowiadanie o Tomlinsonie ale zrobię wyjątek noo. ;D Życzę weny i do następnego ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Prolog genialny ;) Nie mogę doczekać się 1 rozdziału ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Super czekam na pierwszy i zapraszam do mnie : http://mrocznyharrystyles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń